Pages - Menu

wtorek, 12 września 2017

Arturia DrumBrute-Test



Arturia znana jest głównie z syntezatorów monofonicznych MiniBrute i MicroBrute, które były bardzo udanymi produktami ustanawiającymi nowy standard pośród syntezatorów swojej klasy, a także z uznanego i świetnego oprogramowania VST odzwierciedlającego wiele klasycznych syntezatorów, w tym pakietu V Collection i Analog Lab. Wypuszczając swoje analogowe syntezatory Arturia dostarczyła to, czego potrzebuje rynek: w pełni analogowy sprzęt za pieniądze tak niskie, jak to możliwe. Ich bogata funkcjonalność i prostota w obsłudze nakłoniły zarówno początkujących jak i doświadczonych muzyków do zakupu. Nic zatem dziwnego, że DrumBrute jest skutecznym następcą tych syntezatorów. Opiera się na tych samych filozofiach projektowych, ale posiada zgoła inne możliwości sekwencjonowania.

Patrząc na konstrukcję, jest to urządzenie intuicyjne, posiadające wszystkie funkcję na wierzchu. Na głównym panelu mamy zarówno pokład do nagrywania, zarządzania songami jak i patternami, a ponadto możemy manipulować ich długością, tempem czy wbudowaną funkcją swing z filtrami LPF I HPF z rezonansem. Filtr to dwu biegunowy Steiner-Parker Filter znany z Synthacon budowanego w latach 70-tych. To daje bardzo duże możliwości modulowania brzmieniem z samego menu zarządzania.



DrumBrute to analogowy syntezator perkusyjny, który posiada 17 w pełni edytowalnych dźwięków do wyboru. Wszystkie z nich znajdują się pod przysłowiowymi gałkami. Pierwsze to dwa ciężkie uderzenia Kick, jedno z nich jest agresywne z edycją parametrów Level, Pitch, Decay (Impact i Sweep tylko do pierwszej stopy), podczas gdy drugie jest bardziej subbasowy. Następnie mamy Snare z funkcją Snap Decay, Snap Tone i Drum Tone, które służą do tworzenia naprawdę fajnych werbli ala 808, dzięki czemu są bardzo snappy.
Kolejny dźwięk to Clap. Następnie za pośrednictwem przycisku Type mamy dostępne dwa brzmienia - Rim/Claves. Takich przełączalnych dźwięków jest w sumie 5. Znajdują się po dwa na jednym padzie. Są to Tom/Congo Hi i Tom/Congo Low, Cymbal i odwrócony Crash oraz Maracas/Tamburyn, a jako ostatni jest Zap.

Pozostały jeszcze talerze. Są to dwa - Close Hat i Open Hat. Zostawiłem je na koniec, ponieważ uważam, że mimo, iż mają w edycji tylko Level, Pitch i Decay, to we wspólnym działaniu z funkcją swing nadają tej maszynie czegoś wyjątkowego. Dzięki temu możemy wykreować naprzemiennie hat zamknięty i krótki, bądź długi otwarty lub odwrotnie. W zależności od ich długości potrafią ze sobą świetnie współgrać, wymieniając się niekiedy bardzo specyficznie. Wspomniałem wcześniej o funkcji swing, bowiem za jej pomocą wprowadzamy do utworu element „rozbujania”. Jest to funkcja znana z samplerów Akai i tak jak tam mamy możliwość swingowania utworu lub samej partii w zakresie 50 do 75.



Interesującą funkcją przy nagrywaniu lub ustawianiu dźwięku w Mode Step jest kwantyzacja lub nagrywanie z ręki bez kwantyzacji. To także dodaje naturalności brzmieniu i zarazem swingu. Następnie, przy kwantyzacji mamy możliwość odsunięcia dźwięku od siatki. Każdy dźwięk po wciśnięciu shift i przytrzymaniu danego już postawionego dźwięku, po przekręceniu pokrętła swing daje opcje odsunięcia go w prawo lub lewo w zakresie plus 50 i -50. Tu także delikatne odsunięcie naszego Snare czy Clap tworzy unikalny Swing, lecz bardziej niesamowite efekty daje właśnie na wyżej wspomnianych hatach. Każdy dźwięk możemy nagrywać w opcji live performance i także ustawiać je za pomocą podświetlanych padów w 16 krokowym sekwencerze.
Maksymalna długość sekwencji może sięgać 64 kroków, co daje możliwości generowania długich rozbudowanych sekwencji.

W trybie live performance mamy w pełni kontrolowany filtr LPF i HPF oraz funkcje Step Repeat do powtarzania końcówek lub jakiejś części patternu w trybie 1/4 ,1/8,  1/16, 1/32, powtarzalne razy 4 za pomocą dotykowego paska ribbon.
Pod paskiem kryją się także dwie kolejne funkcje jak Looper i Roller.
W trybie Looper, jeśli dotkniesz paska ribbon podczas odtwarzania powtórzysz kroki w zależności od wciśniętego podziału i stworzysz klasyczny efekt looper.
Roller: Aby łatwo napisać sekwencje, można użyć do tego wspomnianego paska. W tym celu włącz funkcję Record, dotknij paska rolki i naciśnij instrument.
Będziesz wtedy tworzyć nuty  w zależności od wywieranego nacisku.

Do nagrywania z „ręki” możemy używać wbudowanego metronomu, który jednym przyciskiem może zostać szybko wyłączony. Jest też tryb Solo/Mute w dwóch oddzielnych przyciskach, który daje nam możliwość aranżacji w trybie Mute. Można też wyłączyć bezpośrednie dźwięki z patternu w trybie solo, oczywiście zagrają pojedynczo zaznaczone elementy.

Do wyboru oprócz świetnie edytowalnych dźwięków oraz możliwości ich mutowania, ustawiania swingu czy kwantyzacji lub repetowania, mamy także funkcję Ptrn, czyli 16 patternów do wyboru. Funkcja Accnt służy z kolei do wybierania akcentów na danym dźwięku, opcja Bank do zarządzani naszymi 4 bankami oraz Song do ustawiania całych w pełni zaprogramowanych utworów. W menu edycyjnym możemy jeszcze kopiować nasze patterny oraz czyścić je w szybki sposób wciskając przycisk Erase i zaznaczając dany pad - wtedy automatycznie usuniemy cały pattern.

Warto wspomnieć o Trybie Polyrhythm: co oznacza że każdy bęben może mieć oddzielną długość i może być sekwencjonowany z własną długością kroku i to jest coś co poszerza możliwości Drumbrute o kolejny poziom.


Następną zaletą DrumBrute jest panel tylni, gdzie dostajemy 12 indywidualnych wyjść, co pozwala wypuścić każdy dźwięk oddzielnie do naszego DAW czy do mixera, co poszerza możliwości do kreowania świetnych brzmień, np. wpinając pomiędzy jakieś efekty modulujące. Standardowo mamy także wyjście Out na TRS i słuchawkowe z oddzielną regulacją wejścia, MIDI I/O oraz Clock I/O do łączenia przez Cv/Gate. Wszystkie funkcje synchronizacji są do wyboru na przednim panelu. Do wyboru mamy INT jako internal, USB, MIDI lub CLOCK.


Arturia DrumBrute spełnia wszystkie oczekiwania jako analogowy syntezator perkusyjny. Wszystkie funkcje znajdują się na wierzchu. Mamy w pełni czytelne menu, cały szereg edycji pod gałkami plus przejrzysty interface użytkownika i świetna edycja swingu, co bardzo mocno cenie. No i oczywiście świetnie brzmiące dźwięki, które nadają charakteru tej maszynie.

Przede wszystkim jest to super narzędzie do wszelkiej maści elektroniki, od House, aż po Techno. Maszyna oczywiście także nadaje się też do Trapu - jeśli lubisz brzmienia inspirowane klasycznym 808 z Arturia DrumBrute kreowanie takich brzmień to naprawdę chwila i czysta przyjemność.



+ na koniec mała galeria.












Designed By Blokotek